W dniach od 16 do 19 kwietnia 2009 w Gryfińskim Domu Kultury odbywał się festiwal teatralny FIFArt 2009. Była to już piąta edycja, w tym roku pod hasłem "Sacrum i Profanum".
DZIEŃ 1
V Festiwal Intymnych Form Artystycznych rozpoczął się już z samego rana plenerowym spektaklem teatralno-cyrkowym dla dzieci w wykonaniu wrocławskiego Teatru Lutrek.
Po południu, na Scenie pod Lwami, zaprezentowała się Aleksandra Martinka z gryfińskiego Teatru Uhuru z monodramem "Nie jestem religijna". Gryfinianka, której spektakl opowiadał o osobistym podejściu do wiary, szybko wprowadziła widzów w tematykę tegorocznego festiwalu.
Performance Dominika Złotkowskiego "Kto Ty jesteś? Polak Mały" był kolejnym punktem programu. Aktor w dość makabryczny sposób poruszył problem tożsamości Polaków. Czy wyznajemy wiarę w Jezusa Chrystusa z głębi serca czy z przyzwyczajenia, czy zachwycamy się naszymi sportowcami, bo utożsamiamy się z Ojczyzną czy dlatego, że przywożą medale z różnych mistrzostw? Performance jako rodzaj sztuki wywołuje skrajne opinie, jednak ten w wykonaniu Dominika mógł się podobać.
Spektakl o wolności, o możliwości wyboru, o negacji i prawie do zaprzeczenia, ale i akceptacji tego, co uważamy za słuszne i przyjmujemy jako własne. Takie są "Pierogi", najmłodsze dziecko Teatru Uhuru. I tym razem spektakl spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności.
Białostocki Teatr K3 był głównym punktem programu w pierwszym dniu festiwalu. "...etcetera..." to niesamowita opowieść o tym, że ludzkie życie jest zabawką w rękach Boga, który stwarza nas silnymi i pełnymi energii w momencie narodzin, by uczynić nas słabymi w obliczu śmierci. Aktorki wykazały się ogromnym kunsztem, całą siłę swego aktorskiego talentu wkładając w ruch lalek. Wspaniały spektakl.
Po tym występie, w pubie "Wrota do sławy", szczecinianin Ryszard Słowicki zaprezentował piosenkę autorską na koncercie jubileuszowym, podsumowującym 20-lecie twórczej działalności artysty.
Na zakończenie dnia w kinie Gryf puszczony został film "Święta góra", w ramach festiwalowego Intymnego Kina Nocnego, w którym reżyser atakuje religię chrześcijańską, kulturę konsumpcyjną i system polityczny świata, zwłaszcza obu Ameryk.
Teatr Lutrek
Teatr Lutrek
Aleksandra Martinka "Nie jestem religijna"
Dominik Złotkowski "Kto Ty jesteś? Polak Mały"
Dominik Złotkowski "Kto Ty jesteś? Polak Mały"
Teatr K3 "...etcetera..."
Teatr K3 "...etcetera..."
DZIEŃ 2
Przed południem Iza Walkowicz i Hubert Żórawski z Teatru Lutrek w Pałacyku pod Lwami prowadzili dla dzieci i młodzieży warsztaty cyrkowe. Przygotowano dla nich: chodzenie po linie, żonglowanie, a także puszczanie wielkich mydlanych baniek.
W tym samym czasie w Gryfińskim Domu Kultury odbył się panel dyskusyjny. Debatę na temat "Między sacrum a profanum" poprowadził gryfiński nauczyciel etyki Maciej Puzik. Zaproszono do niej gości: pastora Kościoła Ewangelickiego z Greiffenbergu - Justusa Werdina, filozofa z Instytutu Filozofii przy Uniwersytecie Szczecińskim - Jarosława Skurzyńskiego, kierownika literackiego Teatru Współczesnego w Szczecinie - Kamilę Paradowską, kierownika artystycznego i założyciela gryfińskiego Teatru Uhuru - Janusza Janiszewskiego oraz uczniów z Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Gryfinie oraz z Zespołu Szkół Ponadgminazjalnych Nr 2 w Gryfinie. Uczestnicy mieli okazję zapoznać się ze stanowiskami dotyczącymi sacrum i profanum zarówno prezentowanymi przez środowisko naukowe, jak i ewangelickie.
Po południu, jako pierwsi na scenie zarezentowali się aktorzy z maszewskiego Teatru Krzyk. Spektakl "Wydech" to opowieść o młodych ludziach wciągniętych w machinę popkulturalną, którzy próbują skontakować się ze swymi ojcami.
Zanim na scenie zarezentował się Artur Gotz, nastąpiło oficjalne otwarcie V Festiwalu Intymnych Form Artystycznych - FIFArt 2009 "Sacrum i Profanum", przez zastępcę Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino - Eugeniusza Kuduka, dyrektorkę Gryfińskiego Domu Kultury - Marię Zalewską i organizatora festiwalu - Janusza Janiszewskiego.
Artur Gotz, wraz z towarzyszącym zespołem, przyjechał z chorzowskiego Teatru Rozrywki. Zaprezentował recital piosenki aktorskiej i kabaretowej pod tytułem "Tango d'amore", opowieść o nieśmiałości, czułości, a także zdradzie w stosunkach damsko-męskich.
Janusz Stolarski z Poznania wystapił w monodramie "Ecce Homo" na podstawie autobiograficznego dzieła Fryderyka Nietzschego. Niesamowita gra aktorska sprawiła, że widzowie mogli poczuć i tragizm i geniusz postaci XIX-wiecznego niemieckiego filozofa. Mistrzowska sztuka.
"Głuchoniemoc" to sztuka oparta na prawdziwych wydarzeniach. Zuzanna Fijewska wcieliła się w rolę nastolatki, która zaszła w ciążę podczas pielgrzymki do Częstochowy. Aktorka pokazała, że jeszcze nienarodzone dziecko, które przecież powinno być radością, jest dla dziewczyny przekleństwem, przez które staje się samotna, nawet we własnej rodzinie. Świetny spektakl.
Na koniec drugiego dnia festiwalu na scenie Gryfińskiego Domu Kultury wystąpił zespół Iwona, czyli dwóch sympatycznych panów, dla których muzyka jest zabawą i radością. Po tym występie, w ramach festiwalowego Intymnego Kina Nocnego, można było obejrzeć "Żywiot Briana", kontrowersyjny, satyryczny film autorstwa znanej grupy komików - Monty Python.
Teatr Krzyk "Wydech"
Oficjalne otwarcie fesitwalu
Artur Gotz
Janusz Stolarski "Ecce Homo"
Janusz Stolarski "Ecce Homo"

Janusz Stolarski "Ecce Homo"

Zuzanna Fijewska "Głuchoniemoc"
DZIEŃ 3
Sobotnie przedpołudnie to warsztaty cyrkowe szczecińskiego Cyrku Zodiak, na które złożyły się m.in. żonglowanie, chodzenie na szczudłach, akrobacje.
Popołudniowe spotkania z teatrami rozpoczęły się od przedstawienia dębskiego Teatru KOD pt: "Boże zaułki". To historia trojga ludzi wyrzuconych przez cywilizację, którzy odnajdują się wzajemnie w zaułkach miasta.
Kolejnym spektaklem był "Grzech" w wykonaniu Wiolety Komar ze słupskiego Teatru Rondo. Monodram oparty został na motywach powieści Francois Mauriac's "Teresa Desqueyroux". Aktorka grająca tytułową Teresę próbuje zrozumieć siebie, dlaczego próbowała otruć swego męża. Sztuka była bardzo dobrze zagrana i podobała się.
Ciekawy monodram stworzyła również gryfinianka Justyna Paluszyńska. Jej spektakl "Spisek przy trzepaku" powstał na podstawie reportażu Grzegorza Sroczyńskiego o tym samym tytule, który został umieszczony w "Gazecie Wyborczej". Opowiada historię sześciorga nastolatek, które 40 lat temu postawiły na nogi całą Służbę Bezpieczeństwa w Płocku.
Największą gwiazdą trzeciego dnia oraz całego FIFArtu 2009 była Ewa Szykulska. W wypełnionej po brzegi sali kinowej Gryfińskiego Domu Kultury, zgromadzona publiczność obejrzała wspaniały monodram "Zamarznięta". To smutna historia aktorki i przebrzmiałej gwiazdy prowincjonalnego teatru. Wiedząc, że lata świetności ma już za sobą, pije by w butelce odnaleźć choć odrobinę szczęścia. Pani Ewa jest w znakomitej formie, o czym przekonali się chyba wszyscy, którzy przybyli na salę.
W całkiem inne klimaty przeniósł widzów Adam Walny, założyciel Teatru Walny. "Misterium Narodzenia" to utrzymany w tradycji jarmarcznego teatru średniowiecznego groteskowy spektakl o okolicznościach narodzin Jezusa Chrystusa.
Trzeci dzień festiwalu zakończył się przy wesołych dźwiękach punk-rock-ska w wykonaniu zespołów Koniec Świata i Zabili Mi Żółwia. Potwierdzić to może bardzo licznie zgromadzona i bawiąca się pod sceną publiczność.
Wioleta Komar "Grzech"
Wioleta Komar "Grzech"
Justyna Paluszyńska "Spisek przy trzepaku"
Ewa Szykulska "Zamarznięta"

Ewa Szykulska "Zamarznięta"

Teatr Walny "Misterium Narodzenia"
Teatr Walny "Misterium Narodzenia"
Koncert zespołu Koniec Świata
DZIEŃ 4
Podobnie jak w sobotnie przedpołudnie, ostatni dzień festiwalu rozpoczął się od warsztatów cyrkowych dla młodzieży w wykonaniu Cyrku Zodiak. W międzyczasie na Scenie pod Lwami wystąpił teatrzyk dla dzieci z przedstawieniem "Bajka o torreadorze Hosse".
Niesamowicie emocjonalny spektakl przedstawili członkowie bydgoskiego Teatru Niebopiekło. "un esempio" to historia serbskiej dziewczyny Marianny, zgwałconej podczas wojny przez żołnierzy. Nie popełniła ona samobójstwa ani nie pozbyła się dziecka, tylko postanowiła je urodzić. Opowieść jest bardzo antykościelna, ale zarazem bardzo mocno chrześcijańska. Niesamowicie realnie zagrana, piękna i mądra, ale także bardzo smutna sztuka.
Już po raz ostatni Scena pod Lwami gościła widzów i aktorów festiwalu FIFArt 2009 na przedstawieniu "Co z tym człowiekiem" w wykonaniu Teatru W Krzywym Zwierciadle ze Stepnicy. To opowieść o tym jak bodźce zewnętrzne kształtują osobowość człowieka i jak pod wpływem ich działania traci on kontrolę nad swoim życiem.
Ostatnim teatrem, który zaprezentował się na festiwalu, był poznański Porywacze Ciał ze spektaklem "Correctomundo". To kpina z otaczającego nas świata, popkultury, wyrażona w niesamowicie cyniczny sposób, często wulgarnym językiem. Spektakl nie moralizował, pokazywał jedynie świat, w jakim żyje człowiek. Ta parodia Porywaczom Ciał wyszła znakomicie.
Festiwal zakończył się pokazem filmu "Jezus Chrystus Zbawiciel", w ramach Intymnego Kina Nocnego.
Warsztaty cyrkowe
Teatr Crazy Family "Bajka o dzielnym torreadorze"
Teatr Crazy Family "Bajka o dzielnym torreadorze"
Teatr W Krzywym Zwierciadle "Co z tym człowiekiem"
Teatr W Krzywym Zwierciadle "Co z tym człowiekiem"
Tegoroczny program, prezentujący różne oblicza sztuki, był prawdziwą ucztą dla ducha. Nie zawiodła również frekwencja. Na niektóre spektakle ("Zamarznięta", "un esempio") część przybyłych widzów po prostu nie weszła, z braku miejsc na sali. Cieszy również fakt, że zdecydowana większość to byli młodzi ludzie. Festiwal zakończył się sukcesem i miejmy nadzieję, że za rok, na kolejnej edycji FIFArtu, będzie równie dobrze.